Teraz Czytasz
Halo, halo świecie… Nadchodzę.

Halo, halo świecie… Nadchodzę.

Przychodzi taki moment, nie wiem kiedy. Może z wiekiem, ale też niekoniecznie. Taki punkt zero, kiedy mówisz sobie albo teraz, albo nigdy i wychodzisz ze swojej bezpiecznej strefy komfortu by sięgnąć po więcej. Często po to, co do tej pory wydawała się niemożliwe.

Pierwsze wrażenie

Prawda stara jak świat. Być może książki nie ocenia się po okładce, ale… Te trzy sekundy kiedy ktoś widzi ciebie pierwszy raz albo ty jego, decydują często o wszystkim. O nastawieniu, o tym czy dostaniesz pracę czy nie, czy ktoś zechce się z tobą jeszcze raz spotkać…

Zanim przejdziemy do „ukrytych treści” we wnętrzu naszego serca i duszy, wyrabiamy sobie pierwszą opinię. Niestety nie da się już później wielu rzeczy „odzobaczyć” czy „odsłyszeć”. Klamka zapadła. Dlatego zawsze warto zadbać o to, by to pierwsze wrażenie zrobić jak najlepsze. Nawet jeśli w danym momencie nie wybieramy się na rozmowę o pracę, czy egzamin.

Jak cię widzą…

Zastanawialiście się kiedyś, patrząc na siebie w lustro, kogo zobaczy widząc was pierwszy raz ktoś obcy? Po co się zastanawiać? Bo to nam ustawia perspektywę. Często przeglądamy się w lustrze wybiegając z domu, by sprawdzić czy wszystko mamy na swoim miejscu albo czy tu i ówdzie nam nie przybyło zmarszczek lub kilogramów.

Okazja czeka za rogiem

Ale jak zobaczy nas i co pomyśli ktoś nieznajomy? Spróbuj spojrzeć w ten sposób na siebie, kogo zobaczysz? Na co szczególnie zwróciłabyś uwagę? Może rano chwyciłaś w biegu ubrania z suszarki. Spieszyłaś się jak zwykle i na bzdury zabrakło czasu. Czy może przygotowałaś sobie zestaw dzień wcześniej by się nie stresować.

Zawsze rano wychodząc z domu mam gdzieś z tyłu głowy słowa mojej babci: co by było gdyby… ktoś kto może odmienić całe moje życie zobaczył mnie właśnie w tej chwili. To tak w wolnym tłumaczeniu. Babcia miała na myśli raczej stan bielizny w momencie kiedy trafisz nagle do szpitala, ale…

Carpe diem i do przodu

Chwytaj dzień i ciesz się nim. Banał. Może do momentu, kiedy na własnej skórze nie poczujesz strachu, że możesz to wszystko stracić. Z powodu choroby, nieszczęśliwszego zbiegu okoliczności, różnie. Czasami tak mamy, że swoją radość z życia chcemy wyrazić całym sobą.

Również tym jak wyglądamy. I wcale nie chodzi o to by nieustannie wyglądać jak „ do opery” czy „do biura”. Raczej tak, by jeśli ktoś na nas spojrzy poczuł tą naszą pozytywną energię i to, że czujemy się ze sobą dobrze! A to widać i czuć. Jak to zrobić?

Szykuj zestaw

Ameryki tu nie odkryję, ale sposób sprawdzony i wykorzystywany. Najczęściej w sobotę, ale to może być każdy inny dzień tygodnia, szykuję sobie na wieszakach kilka zestawów.

Marynarka, spodnie, sukienki ze dwie, koszula, bluzka, spódnica jak lubimy. Do tego jedna para butów „ekstremalnych” czyli na obcasie druga wygodnych trampki, mokasyny itp. Szalik, jakieś dodatki. Wszystko ma tworzyć zgrabną całość kolorystyczną, tak by można ubrania mieszać między sobą. Wtedy nawet jak rano zaśpię nie muszę się dodatkowo stresować, co założyć.

Przygotowanie takiego zestawu z prasowaniem zajmuje mi godzinę. Czasem mniej.

Żyj odważnie…

Takie życzenia dostałam ostatnio na urodziny od córki. Jak to realizować w praktyce? Oprócz tego, że staram się spełniać swoje marzenia, staram się też czasem poszaleć ubraniowo. Moda jest dla mnie przygodą. A sklepy z używaną odzieżą największą i najbogatszą szafą świata. Nic tylko wybierać.

I pewnie w innych okolicznościach dwa razy bym się zastanowiła na kupnem czerwonego kapelusza a la Chanel czy różowego płaszcza, tutaj sobie pozwalam na odrobinę luksusu. Biorąc pod uwagę relację ceny do jakości. Cóż, przecież świat stoi przede mną otworem każdego dnia i zaprasza. A ja chcę być przygotowana na to spotkanie jak najlepiej.

Poniżej stylizacje jesienno – andrzejkowe. Koszt Każdego zestawu waha się od 30 do 80 zł.

Jaka jest twoja reakcja?
Ale Super!
11
Ciekawy
1
Pomocny
0
Smutny
2

© 2019 magazynona.pl - wszelkie prawa zastrzeżone.

Do Góry