Teraz Czytasz
Mieć swój styl …

Mieć swój styl …

Często słyszymy, że coś jest stylowe albo, że ktoś ma styl. Co to znaczy? Najbardziej pasują mi tu słowa mojej ulubionej specjalistki od stylu Coco Chanel: Moda przemija, styl pozostaje.

Być trendy…

Gdybyśmy chcieli zawsze ze wszystkimi nowinkami modowymi, ale nie tylko „ być na czasie” to … właśnie. Musielibyśmy po pierwsze mieć sporo pieniędzy, po drugie nie robić nic tylko śledzić media. Tylko po co? Więc jak ogarnąć to wszystko czym kuszą reklamy, blogerzy na Instagramie, czy celebryci na ściankach? Dość prosto.

Wszystko zaczyna się w głowie

Nie w sklepie, czy na pokazie mody. Jeśli będziesz sama ze sobą dobrze się czuła, to pokonałaś już przynajmniej 60% drogi do własnego stylu. Że już to słyszałaś? Że to banał? Może. Ale bez tego droga do własnego stylu jest zamknięta. Niektórzy twierdzą, że to się ma albo nie. Ja uważam, że nic nie jest dane raz na zawsze.

Jeśli nam na czymś zależy to to zróbmy. Nie masz czasami dość patrzenia na siebie w lustro i utyskiwania. Nos nie taki, że pierwszy siwy włos, że zmarszczki, że waga znowu zepsuta. Można i tak. Ale można na siebie spojrzeć, jak to mawiał mój profesor od literatury: con amore, z miłością.

Musisz być skromna, nie wolno ci się chwalić

Nie raz to słyszałam. W przedszkolu, domu, szkole, wśród koleżanek. Po prostu nie wypada mówić o sobie dobrze! Czyżby? Dziś śmiało mówię: nie zgadzam się z tym. I nie ma to nic wspólnego z egoizmem – jeśli już to zdrowym. Egocentryzmem, czy innym uczonym „ izmem”, którym kiedyś bym się przejęła.

Dziś przeglądając się w lustrze, czy w wystawie sklepowej, gdy przechodzę ulicą, myślę sobie: jest dobrze i uśmiecham się do siebie. Że to nienormalne? Być może, ale kto by się tym przejmował? Ja już nie! Nie daj sobie wmówić tylko złych rzeczy.

Okularnica, kujonica, brzydula

Wiecie ile razy słyszałam te słowa pod swoim adresem? Ja nie wiem. Jednak wystarczająco często by w to uwierzyć. Zostało we mnie, że jestem brzydka, gruba, nudna i generalnie do niczego. Cokolwiek bym na siebie nie założyła, nigdy nie czułam się w tym dobrze. Nie wyglądałam dobrze bo nie dałam sobie na to szansy.

Jest taka prawda stara jak świat, jak nie lubisz siebie, nie akceptujesz to nie możesz tego wymagać od innych. I już. Zacznij od siebie. Od takiej „męskiej rozmowy” (ciekawe dlaczego nie damskiej?) z samą sobą. Znajdziesz na pewno swoje mocne strony. Każdy je ma.

Jedyny taki egzemplarz

Ustal sobie na początku, że jesteś jedyna, unikatowa ( nie unikalna), nie ma takiej drugiej! I co? Przecież właśnie tak jest. Jesteś wyjątkowa. Kolejna sprawa. Nie musisz być idealna! Dokładnie tak! Nie ma ideałów.

Każdy ma jakąś rysę, która nadaje mu charakteru. Nogi, biust, oczy, nos, broda, brzuch pupa i cała reszta to tylko elementy tworzące całość – ciebie. I są jakie są! Jeśli chcesz coś poprawić, zrób to! Na siłowni, u dietetyka, w salonie kosmetycznym! Pod jednym warunkiem, że robisz to dla siebie. Jeśli poczujesz się ze swoim ciałem dobrze to ruszaj do swojej szafy.

Zobacz również

W sypialni z komandorem

Większość z nas posiada niestety, małe sypialnie, które są jednocześnie naszą garderobą. Chcemy pomieścić w niej jak najwięcej. Nie jestem pewnie wyjątkiem, ale uwielbiam ubrania! Zgodnie z ideą Beaty Tyszkiewicz, że kobieta powinna mieć w szafie wszystko. Ja mam wszystko… co lubię. I w czym dobrze się czuję. Nawet jeśli to w danym momencie jest „passe”.

No cóż, to nie moje zmartwienie. Nie bądźmy aż tak serio z „naszym komandorem” czasem warto się odważyć i łamać stereotypy. „Ruda” nie w czerwonym, „blondynka” do butelkowej zieleni za blada, pudrowy różowy zrobi z nas baby girls, kto tak powiedział?

Szukaj, szukaj i baw się dobrze

Ktoś kto nas nie zna. Baw się ubraniami. Szukaj tego w czym czujesz się najlepiej, eksperymentuj! Znajdziesz w końcu swój własny styl. Ubrania, kosmetyki, muzykę, filmy, zainteresowania. Coś co będzie sprawiać ci przyjemność i wyrażać właśnie Ciebie.

Ona ma styl

To blog o modzie, ludziach, o życiu. Mam nadzieję, że będziecie czytać moje wpisy z przyjemnością i dzielić się ze mną swoimi radościami, ale także problemami. Możecie pytać o co chcecie. I bądźcie najlepszym wydaniem samych siebie. Co z tego, że nie wszystkim to odpowiada. Nawet jeśli zostaniecie uznane za niemodne. Moda przemija, styl pozostaje…

Co dalej?

W następnym odcinku, powiem Wam o co zapytałam Maję Sablewską i za co mnie „ochrzaniła”. Ustalimy z naszym „komandorem” takie „must have”, czyli coś co powinnaś w szafie mieć by ubrać się na każdą okazję. A także o tym, że zdecydowanie zbyt rzadko mówimy: dziękuję, wiem.

Jaka jest twoja reakcja?
Ale Super!
25
Ciekawy
5
Pomocny
3
Smutny
4

© 2019 magazynona.pl - wszelkie prawa zastrzeżone.

Do Góry