Teraz Czytasz
Ona na stoku. Narciarskie ABC

Ona na stoku. Narciarskie ABC

Mariola Długaszek

Według Janusza Zwierzyckiego, specjalisty od białego szaleństwa, nigdy nie jest za późno żeby rozpocząć naukę jazdy na nartach. Kwestia tylko jak to zrobić.

Oto kilka sprawdzonych rad.

Nigdy nie jest za późno

Każdy wiek jest dobry żeby rozpocząć naukę jazdy na nartach. Dzieci mogą zacząć już w wieku 4 lat, w przedszkolach narciarskich, gdzie wykwalifikowani instruktorzy, oprócz technicznych wskazówek rozpalą pasję do zabawy na stoku. Jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, to ruch na świeżym powietrzu , dobra zimowa zabawa zawsze jest wskazany. Najważniejsze, żeby czerpać z tego przyjemność. Trzeba tylko wybrać odpowiednie miejsce, sposób jazdy dopasować do wieku i umiejętności. Warto wspomnieć, że w latach 70-80 podstawowe szkolenie i nauczanie, trwało około dwóch sezonów narciarskich. Obecnie przy podstawowej sprawności kandydata trwa średnio godzinę, po której możemy sami spróbować sił na stoku.

Podstawowe wyposażenie

Jeśli zaczynamy jeździć to nie musimy od razu wydawać majątku na sprzęt. Warto zainwestować w odzież, dzisiaj oferta jest tak bogata-od marketów po sklepy specjalistyczne, że przedział cenowy jest dostępny dla wszystkich. Czasem można kurtki, czy spodnie narciarskie w idealnym stanie kupić w second handach. Resztę sprzętu – buty, narty, kask, gogle, kijki można wypożyczyć. Dopóki nie będziemy wiedzieć na pewno, czy spodoba nam się jazda na nartach albo jaki styl wybierzemy to nie warto przepłacać. Ważne jest także by „ przyznać” się w wypożyczalnie na jakim etapie jesteśmy, jakie mamy oczekiwania co do stylu jazdy, wtedy specjalista pomoże nam wszystko dobrać.

Zawsze jeździmy w kasku

Zawsze jeździmy w kasku! Przepisy rożnie podają przedziały wiekowe, w których kask jest obowiązkowy. Jednak rozsądek podpowiada, że nawet jeśli my zachowamy ostrożność, nigdy nie wiadomo, co zrobią inni narciarze, dlatego trzeba w ten sposób zadbać o swoje bezpieczeństwo i zdrowie. Warto pamiętać o przygotowaniu sprawnościowym, wystarczy dwadzieścia przysiadów dziennie, przez miesiąc, przed rozpoczęciem sezonu. Więcej propozycji ćwiczeń obok.

Z kijkami czy bez

Przy nauce przydają się kije w ciągu jednego dnia, jednej godziny. Następnie jeśli ktoś będzie jeździł w trudnych warunkach, na czarnych trasach, wtedy wykorzysta je do bezpiecznej jazdy, łatwej wykonuje się skręty. Jeśli jeździmy zawodniczo, ponadto w turystyce narciarskiej, nartach biegowych, skyturowych wykorzystujemy kijki. Coraz więcej nart jest tak produkowanych, że mają odpowiedni promień skrętu i wtedy kije stają się zbędnym rekwizytem.

Zaczynamy z instruktorem

Najlepsze rozwiązanie dla początkujących, zarówno dla dorosłych jak i dzieci. Nawet jeśli mamy dobrze jeżdżących znajomych, to ich sugestie możemy wykorzystywać później. Każdy ośrodek narciarki jest „wyposażony” w wykwalifikowanych instruktorów. Bardzo często są to byli zawodnicy, z ogromną wiedzą, doświadczeniem, ale także z cierpliwością i podejściem. Spowodują, że nauka będzie przyjemnością. A w imię zasady, że nie da się drugi raz zrobić dobrego pierwszego wrażenia, lepiej nie zrażać się już na samym początku. Dzięki instruktorowi unikniemy też szeregu błędów, złych nawyków, które później mogą się za nami ciągnąć latami. Zanim spotkamy się z instruktorem i wyjdziemy na stok, koniecznie trzeba zapoznać się z dekalogiem narciarza. Musimy poznać zasady bezpieczeństwa obowiązujące na stoku. Bez problemu znajdziemy je w internecie np. na stornie narty.pl

Jaka jest twoja reakcja?
Ale Super!
1
Ciekawy
0
Pomocny
3
Smutny
0

© 2019 magazynona.pl - wszelkie prawa zastrzeżone.

Do Góry