Ona wietrzy szafę na wiosnę

ona wietrzy szafę na wiosnę

Ona wietrzy szafę na wiosnę. Znaleźliśmy się wszyscy w trudnej sytuacji związanej z epidemią. Czekają na nas liczne ograniczenia, często praca w domu i konieczność pozostania w nim. Kiedy uświadomimy sobie, że na pewne rzeczy nie mamy wpływu, przyjmujemy je. Jednak możemy jak w każdej innej sytuacji tak i w tej, znaleźć jakieś pozytywy. Może zróbmy coś na co zawsze nam brakuje czasu? Uporajmy się z zaległościami, które nas „tak od środka irytują”, a zamiatamy je pod dywan albo upychamy (dosłownie) w niedomykającej się szafie. Przymusowe pozostanie w domu może być dobrym momentem na przejrzenie garderoby. Czyli po prostu czas na wiosenne porządki, może trochę bardziej konstruktywne.

Ona wietrzy szafę na wiosnę – jaki jest twój styl?

Zawsze marzyła mi się, przynajmniej w niewielkiej części, taka garderoba jaką miała Carrie Bradshaw w kultowym „Seksie w wielkim mieście”, cóż może kiedyś. W tej chwili mam komandora w sypialni i to musi mi wystarczyć. Ponieważ jestem zabieganą bałaganiarą, która w dodatku kocha ciuchy, muszę przynajmniej dwa razy do roku, przy zmianie sezonów robić w niej gruntowne porządki, co proste nie jest. Tym razem postanawiałam być bardziej konsekwentna i pozbyć się również wszystkiego: na przy okazji, na schudnę, na po domu i może się kiedyś przyda. Jakiego klucza do tego użyć? Najbardziej przydatnego. Odpowiedzieć sobie na pytanie: jaki mam styl? Wszystko, co pod tą kreską – aut. Trzeba rozróżnić to, co nam się podoba, a to w czym chodzimy i dobrze wyglądamy. I tu się zaczynają schody.

Ona wietrzy szafę – wiosna, wiosna ach to ty!

Kiedy już stoisz przed otwartą szafą ( ja nie mam takiej opcji, nie mieszczę się w przestrzeni jaka pozostaje między łóżkiem a komandorem), poczuj, że to czas na zmiany. Nie tylko w garderobie. Może czas odświeżyć także myślenie o sobie. Pozbyć się ubrań „nie dla ciebie”, nie pasujących do „nowej ja”. Może niektóre ubrania się zbyt postarzały, przypominają ci o czymś o czym chciałabyś zapomnieć. Albo przeciwnie łączą się z nimi piękne niewspomnienia, ale to tylko wspomnienia. Przeszłość, a ty idziesz do przodu.

Aż serce pęka, ale oddaj

Przegląd ubrań w szafie w momencie kiedy nie musisz się spieszyć to dobra okazja, by dogadać się sama ze sobą. W tej sukience byłam taka szczęśliwa… Dlaczego byłam? Może czas by coś przemyśleć. Taka przymusowa poniekąd refleksja. Może robiąc porządki w szafie znajdziesz nową siebie. Pełną optymizmu, motywacji by coś wreszcie „ze sobą zrobić”. To na pewno nie jest łatwe. Tak jak trudno pozbyć się ukochanych ciuchów, nawet jeśli w nich nie chodzisz, ale pozostawienie ich jest jakimś wyjściem awaryjnym. Tym razem zostaw sobie nową przestrzeń, na nowe ubrania i nową Ty.

Ona wietrzy szafę – bez ściemy!

Samodzielny przegląda szafy jest trudny, brakuje nam obiektywizmu. I wszystkie takie: do tego schudnę, to zostawię jak pojadę w góry, to można skrócić i będzie ok. No nie będzie. Jeśli czegoś nie miałaś na sobie przez ostatni rok albo dłużej. Pożegnaj się z tym i już. Nie ma chemii i nie będzie. Ja często proszę o radę córkę, ona jest zasadnicza i mówi po prostu: oddaj, ktoś będzie w tym szczęśliwszy od ciebie. Zawsze marzyła mi się taka rewolucja w szafie ze stylistką, ale nie było takiej opcji, więc nauczyłam się sama świadomie podchodzić do tematu. Dlatego teraz mogę ci pomóc. Od czego zacząć.

Każdego dnia świętuj

Obejrzyj dokładnie co tam masz w szafie. Pólka po półce, wieszak po wieszaku. Znalazły się ubrania, o których istnieniu nie pamiętałaś, pierwszy powód, aby się ich pozbyć. Następnie, sprawdź które ubrania są na ciebie za małe lub za duże. Czekają na to by je „wyprowadzić na spacer”i niech to zrobi ktoś innych, komu pasują w tej chwili. Z twojej szafy – aut. Dalej – ubrań już mniej prawda? Sprawdź w czym czujesz się naprawdę dobrze, wyjątkowo. Czego noszenie sprawia ci przyjemność? Co ubrania, które masz mówią o tobie? Czy to jest ten zestaw, który założyłabym na wielkie „W”? Każdy dzień jest świętem, więc nie zostawiamy wielkiej przestrzeni na „ po domu”. Miejsca w szafie zrobiło się więcej? I dobrze.

Ona wietrzy szafę – gotowe zestawy

Teraz na to co zostało spójrz okiem specjalisty. Sprawdź jakich kolorów najwięcej zostawiłaś. Jak one pasują do twojego typu urody i z czym je łączyć. Pamiętaj, że takie wietrzenie szafy dotyczy także butów, torebek i dodatków. Jeśli masz już to wszystko za sobą, to postaraj się podzielić ubrania na zestawy. Ja sobie przygotowuję taki tygodniowy wieszak ( przenośny na kółkach) wieszam tam to, co zamierzam w danym tygodniu ubrać, z opcją będzie zimniej lub cieplej. Kiedyś wam taki tygodniowy wieszak pokarzę. Bardzo mi on ułatwia poranki, zostaje czas na spokojną kawę.

Zawsze pod ręką

Ubrania, które z nami zostają podzielmy także w szafie. Ja to podzieliłam tak: koszule, żakiety obok siebie, dalej spodnie, spódnice, sukienki. W najmniej dostępnych miejscach w szafie układam rzeczy, w których najrzadziej chodzę. Jednak się przydają np. te bardzo eleganckie albo przeciwnie te sportowe, które w moim przypadku mogą leżeć na najwyżej. Na pólkach układam to, co się „prawie nie gniecie”: jeansy, których mam niewiele, ale to takież miejsce na inne spodnie, koszulki, bluzki, bawełniane, swetry i już.

Bieliznę trzymam w szufladzie komody, tak mi łatwiej zachować porządek. Pamiętaj, że twoja szafa, to odbicie twoich upodobań. Jeśli nie nosisz żakietów czy nie masz dużo sukienek, to poukładaj sobie wszystko tak, aby tobie było wygodniej. Żeby po kilku chwilach bez problemu odnaleźć to, co chcesz ze sobą połączyć.

Zobacz również
co będzie modna wiosna i latem

Ona wietrzy szafę – co zrobić z tym czego już nie potrzebujesz

Zostałaś tak naprawdę z nową-starą szafą, ale na pewno z nowymi możliwościami, inspiracjami. Mniej rzeczy, paradoksalnie wyzwala większą kreatywność. Daje poczuci kontroli i świadomość kreowania swojego wizerunku. Nie po raz pierwszy mniej znaczy więcej! No dobrze, a co teraz zrobić z tym, czego już do szafy nie schowasz. Ubraniami, które mogą uszczęśliwić kogoś innego. Możesz dać im nowe życie!

Biorąc pod uwagę obecną sytuację izolacji i fakt, że nie wiadomo jak długo ona potrwa, nie zniechęcaj się. Jeśli naprawdę masz dużo czasu, możesz zrobić zdjęcia ubrań, których się chcesz pozbyć. Raczej tradycyjny shopping nie wchodzi w tej chwili w grę i nie wiadomo kiedy dokładnie będzie można pójść na zakupy jak dawniej, ale… za jakiś czas taka gotowa porcja ubrań może komuś wzbogacić wiosenną garderobą. Możesz ją sprzedać, oddać albo wymienić na coś innego.

Do dzieła

Sama zabieram się za mojego komandora w sypialni. Tym razem tak na serio, bez ściemy i zostawiania czegoś na później. Tylko carpe diem! W następnym odcinku pokażę wam co z tego wyszło i ilu ubrań się pozbyłam, może znajdzie się ktoś chętny na nie.

Ps Jak już wszystko wróci do normy my wracamy do naszego Wietrzenia szafy… tęsknię dziewczyny za Wami.

Jaka jest twoja reakcja?
Ale Super!
8
Ciekawy
2
Pomocny
3
Smutny
0

© 2019 magazynona.pl - wszelkie prawa zastrzeżone.

Do Góry