Reklama

Hornet i magiczne zdjęcia kobiet

Opublikowano: pt, 22 kwi 2022 16:57
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

ONA I ON Damian HORNET Andrzejewski fotografował wiele gwiazd i celebrytów. Uwielbia robić zdjęcia kobietom. Mówi, że czuje z nimi wyjątkową więź i porozumienie. Dlatego pewnie jego fotografie są magiczne.

Bohaterkami  artystycznych projektów Damiana były m.in.Barbara Kurdej-Szatan, Dorota Landowska czy Weronika Humaj. W najnowszym zapowiedziała swój udział Marysia Dębska. On jednak nie dzieli kobiet na gwiazdy i niegwiazdy. Każda jest dla niego tajemnicą, którą próbuje odkryć właśnie poprzez fotografię. Jak mu się to udaje? Przeczytaj w rozmowie. 

 Zaufała mu Basia Kurdej-Szatan

Czy  jest jakaś różnica w fotografowaniu kobiet i mężczyzn? Kobiety  się inaczej zachowują? To są innego rodzaju przeżycia?
Na pewno łatwiej mi się dogaduje z kobietami, to jest pewne. Może  dlatego, że wychowałem się w środowisku kobiecym. Nie miałem ojca blisko siebie, bo rodzice się rozstali. Mam wrażenie, że dzięki temu wypracowałem pewne mechanizmy, dzięki którym szybciej wyłapuję, o co im chodzi i myślę, że dzięki temu lepiej się z nimi dogaduję. Z kolei mężczyźni są bardziej pozamykani. U nich nie ma aż takiego dostępu do emocji i te sesje bywają nieco płytsze niż z kobietami. One, jeśli się otworzą, potrafią pokazać naprawdę masę emocji.

Te emocje widać na zdjęciu? 
Zdecydowanie tak. Czasami kiedy oglądam jakieś swoje stare sesje, to wracają emocje z tych chwil. Ja wtedy dokładnie wiem, co się działo, co czułem, co moim zdaniem czuła osoba przeze mnie fotografowana. To są mikromomenty, w których łapiesz połączenie mózgiem, sercem i duszą drugiej osoby, której wcześniej aż tak dobrze nie znałaś, ale to jest tylko bardzo krótkotrwałe. Aktorki/aktorzy mają taki dostęp do pewnych pokładów, które w zasadzie niemalże na pstryknięcie palca mogą uwolnić. Robią to jednak tylko wtedy, kiedy komuś ufają, np. na planie filmowym lub na scenie w teatrze. 

Mam to szczęście, że artyści mi także ufają. Kiedy robiłem sesję zdjęciową Basi Kurdej-Szatan to akurat była w ciąży. Poprosiła mnie o to, bym przy okazji wizyty w jej domu, zrobił również taką prywatną sesję ciążową, gdzie mąż przytula ciężarną żonę etc. Niektórzy fotografowie pewnie polecieliby z tymi zdjęciami do “Plotka” czy “Pudelka”. Basia i jej mąż wiedzieli jednak, że tego nie zrobię, że fotografie, które powstają, są tylko dla nich, a te które robiliśmy w ramach projektu „Pauza” pójdą w świat tylko i wyłącznie, jeśli oni je zaakceptują. Gdy ktoś zaprasza mnie do swojej prywatnej przestrzeni i dzieli się czasem bardzo intymnymi momentami, nie mogę pozwolić sobie na to, by w jakikolwiek sposób nadwyrężyć jego zaufanie. 

Damian Hornet i jego wyjątkowe sesje

Kobiety pewnie są trudniejsze w fotografowaniu, bo patrzą, czy nie ma zmarszczek, czy nie uwidoczniła się jakaś wada, którą próbują ukryć np. makijażem?
Nie na moich zdjęciach. Na moich zdjęciach nie ma miejsca na fałsz. W swojej pracy praktycznie nie używam Photoshopa. Jestem wręcz uczulony na jego nadużywanie. Jedyną rzeczą, którą robię w tym programie to redukcja zdjęć do czerni i bieli. Ja mam taki styl obróbki,  przez który moi modele i modelki wyglądają na zdjęciach nieco starzej. Śmieją się czasem z tego, ale  nie przeszkadza im to, bo widzą, że jest tam coś więcej niż tylko to physis. Jeśli fotografia zawiera  wartościowy przekaz, to cała reszta schodzi na dalszy plan. 

Czy były jakieś wyjątkowe sesje? Takie, które utkwiły w Twojej pamięci?
Oczywiście. I to nie niekoniecznie te związane z gwiazdami, ale także takie prywatne, gdzie fotografowałem koleżanki czy kolegów. Zgłosiła się do mnie jedna dziewczyna na sesję i gdy zobaczyła efekty, to powiedziała, że nie sądziła, że ktokolwiek będzie w stanie w niej uchwycić kobietę, dlatego że chodziła bardzo krótko obcięta, ubierała się jak mężczyzna i raczej dążyła do tego, by tę kobiecość zabić. A te zdjęcia pokazały jednak tę kobiecą naturę i ona była mi za to totalnie wdzięczna. Przykładem równie wyjątkowej sesji może być też ta przeprowadzona w ramach projektu „Pauza” z Dorotą Landowską i Mariuszem Bonaszewskim. Umówiliśmy się na spacer w okolicach ich domu i tam wydarzyła się bardzo nietypowa sytuacja, bo przez dłuższy czas nie wpadało mi w kadr nic wyjątkowego. Nagle nad moimi modelami zaczął latać kawałek folii, a ja zacząłem to fotografować. Byli bardzo zaaferowani, stracili ze mną kontakt, jakby byli w swoim „kawałku” wszechświata. Dzięki temu wyszło fenomenalne ujęcie. Było ono dobre do tego stopnia, że promowało cały ten projekt. Gdyby nie ta sytuacja z tą folią, to to zdjęcie nigdy by nie powstało. Można więc powiedzieć, że czasami natura wspiera mnie w tym, by na zdjęciu pojawiła się magia.

Musiał zabiegać o względy kobiet, by utrzymać się przy życiu

Powiedziałeś, że kobiety miały znaczący wpływ na twoje dzieciństwo, to przekłada się na Twoje dorosłe życie, twórczość?
Swego czasu, kiedy szukałem pewnych odpowiedzi na niektóre pytania,  usłyszałem, że już niemalże od swojego poczęcia musiałem zabiegać o względy kobiet, by utrzymać się przy życiu. Moja babka chciała wymusić na mamie aborcję. Osoba, która to powiedziała - miała rację. Przez większość swojego życia podświadomie wchodziłem w łaski kobiet. Dzięki temu jednak mogę wyczuwać ich nastroje, łatwiej odgaduję, co kryje się w ich głowach. Mogę śmiało powiedzieć, że łatwiej mi dotrzeć do kobiet, co także widać chociażby po moim Facebooku. Na 2300 osób „znajomych”, jakieś 75% to kobiety. Ten świat jest mi zdecydowanie bliższy, mimo że jestem heteroseksualny. 

A kobiety ciebie rozumieją?
Myślę, że chyba też, bo inaczej to by nie zadziałało. Jestem takim facetem, który rozumie, że kobiety są skonstruowane inaczej niż mężczyźni lecz traktuję je na równi. Mam takie spostrzeżenie, że wielu mężczyzn tego nie potrafi i traktuje kobiety z góry. Przyczyn doszukuję się w  wielowiekowym patriarchacie, który ukształtował wiele patologicznych mechanizmów. Ja nauczyłem się traktować kobiety tak, jak sam chciałbym być traktowany. Myślę, że one to wyczuwają, a to pozwala nam na budowanie mostów zamiast murów.

Dajmy kobietom się wykrzyczeć, wyładować ich frustrację

Myślisz, że gdyby kobiety odgrywały większą rolę w polityce, to świat byłby inny?
Myślę, że gdyby mężczyźni mieli tyle odwagi, by je dopuścić, to świat byłby na pewno lepszy. Uważam, że w świecie brakuje równowagi, a jest ona bardzo potrzebna. Oczywiście każda z płci ma pewne uwarunkowania zarówno psychiczne, jak i fizyczne do konkretnych zadań, ale we wspólnym działaniu tkwi siła. I gdyby mężczyźni byli bardziej otwarci na to, co kobiety chcą im przekazać, co kobiety mają do zaoferowania światu, to uważam, że świat byłby dużo lepszy. Mam pewną teorię, która może nawet nie do końca jest moja i dotyczy swoistego wahadła, które do tej pory było wychylone w kierunku mężczyzn teraz zmienia swoje położenie i kieruje się w stronę kobiet, ruchów feministycznych. Niektórym może się to nie podobać. Mogą mówić, że to przegięcie, że kobiety są w tych działaniach zbyt wulgarne i po części się nawet z tym zgodzę. Jednakże w końcu to wahadło przestanie się bujać i mam nadzieję nastąpi równowaga, do której moim zdaniem  powinno się dążyć. Dajmy kobietom się wykrzyczeć, wyładować ich frustrację, którą przez lata zbierały. Niech mężczyźni to usłyszą, a kiedy nastąpi zmiana pokoleniowa, to wreszcie zacznijmy się szanować.

To może następny projekt fotograficzny powinien nazywać się „Wahadło”?
Kto wie. Zobaczymy. Jedno jest pewne. Uważam, że równowaga jest podstawą w życiu i do tego też dążę jako człowiek.

ZOBACZ WIĘCEJ MAGICZNYCH FOTOGRAFII W GALERII ZDJĘĆ

Zostań z nami na dłużej. Zaobserwuj Magazyn Ona na:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy