Reklama

Oddała ponad 80 cm włosów na peruki, spotkała się z hejtem. Czy żałuje?

Opublikowano:
Autor:

Oddała ponad 80 cm włosów na peruki, spotkała się z hejtem. Czy żałuje? - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

ONA MA MOC Coraz więcej kobiet decyduje się na krótką fryzurę. Niestety, niejednokrotnie spotyka się to z bardzo dużym hejtem. Tak było również w przypadku Kamili, która w wieku 20 lat postanowiła całkowicie zmienić swój wizerunek. Poznajcie jej historię.

Oto kolejna bohaterka Cyklu Prawdziwe Historie. Młoda dziewczyna, która postanowiła podzielić się z nami swoją historią opisującą to, co miało miejsce po tym, gdy oddała swoje włosy na peruki.

Ścięła włosy na krótko... Poleciało ponad 80cm!

Dlaczego zdecydowałaś się ściąć włosy?
To bardzo proste. Zawsze lubiłam eksperymentować ze swoim wyglądem. Nad tym krokiem zastanawiałam się od dawna, długo jednak się wahałam. Ostatecznie doszłam do wniosku, że kiedy przekonam się o tym, czy będę się dobrze czuć jeśli nie teraz, gdy jestem młoda? Pewnego dnia wracając z pracy postanowiłam wejść do salonu fryzjerskiego, który mijałam i.... ciach!

Oddała włosy na peruki dla Rak'n'Roll 

Czy włosy, które spadły z Twojej głowy wyrzuciłaś czy komuś oddałaś?
Miałam ogromnego farta wchodząc do tego salonu. Okazało się, że ścinają oni włosy dla fundacji Rak'm'Roll. Gdy fryzjer, który miał zmienić mój wizerunek zobaczył jak wiele włosów chcę obciąć zaproponował mi związanie ich w warkoczyki i zdecydowanie się na taką inicjatywę. W ogóle się nie zastanawiałam i z uśmiechem na twarzy je oddałam. Mam nadzieje, że teraz tworzą piękną perukę kogoś, kto zmaga się z leczeniem onkologicznym.

Rodzice krytykowali to, że ścięła włosy. Jak było z dziadkami?

Jak na ten krok zareagowali Twoi bliscy?
Hmm... Ciężko to opisać. Mama była w ogromnym szoku, ale stwierdziła, że ta fryzura mi pasuje. Tata? Cóż... Zaczęłam wysłuchiwać tekstów pokroju: 

Nie wiedziałem, że mam syna. Co Ty żeś narobiła?!

Reakcja babci i dziadka była bardzo ciepła. Oni zawsze mocno mnie kochali i rozumieli każdą decyzję. Udowodniła mi to bardzo mocno sytuacja, w której po ukończeniu technikum rodzice bardzo nalegali, abym poszła na studia. A ja? Miałam na siebie inny plan. Pamiętam całą masę awantur domowych, wmawiania mi, że muszę uczyć się dalej itd.

Rodzice nie rozumieli, że moją pasją są tataże i to właśnie dzięki nim chcę zarabiać na życie. Dziadkowie okazali mi wtedy ogrom wsparcia. To było dość zabawne, przecież mówi się, że ludzie starsi nie rozumieją robienia sobie wzorków na ciele. Mam wrażenie, że w moich dziadkach nigdy nie umarł młody duch.

Tatuażyści to kolorowi introwertycy

Jak zareagowali ludzie z pracy?
Akurat w miejscu mojej pracy reakcja była bardzo dobra. Od razu po wejściu do studia, na twarzach moich współpracowników namalowały się szerokie uśmiechy od ucha do ucha. Nie zdziwiło mnie to. Właściwie nawet nie obawiałam się o ich odzew. Wiadomo, że jako tatuażyści praktycznie każdy z nas nosi coś "innego na ciele". W składzie mamy osoby z piercingiem, a nawet takie, które podjęły się modyfikacji ciała. Mój dobry ziomek, Karol ma nawet rozcięty język.

Nie zabrakło krytyki ze strony "przyjaciół"

A przyjaciele? Co było z nimi?
Ciężko w ogóle mi określić czy mam kogoś takiego jak "przyjaciele". To raczej z najomi, z którymi lubię wyjść na piwo w weekend. Z natury jestem samotnikiem, choć mój zawód mógłby podpowiadać coś zupełnie innego. Cóż, wiele razy jest tak, że ci "kolorowi ludzie" oraz ludzie sztuki to bardzo zamknięte w sobie jednostki. Ukojenie problemów i radość znajdujemy w pracach artystycznych, które wykonujemy. Większość z nas to skryci introwertycy.

Co do reakcji...znajomych, to trzeba podkreślić. Hm... Tutaj też bywało różnie. Jedni mówili:

Wow! Kama, świetnie wyglądasz!

Inni natomiast:

To co? Teraz na imprezach zamiast pudrować nos będziesz chodzić z nami załatwiać się do pisuaru?

Sami więc widzicie, że nie ma na to reguły. Decydująć się na ścięcie włosów trzeba być gotowym na każde słowa. Teraz to wiem.

Ludzie mylili ją z facetem

Jaka była najdziwniejsza sytuacja spowodowania ścięciem włosów?
Takich sytuacji było bardzo dużo. Krępujące z pewnością były dla mnie początki, w których stres wywoływało nawet wyjście do sklepu. Stojąć w kolejce do kasy tylko modliłam się, aby z ust kasjerki nie padło:

Coś jeszcze dla pana?

Boże, jak to mnie wtedy schizowało. Ale później zaczęło mnie to bawić. Podchodzę do tego z dystansem. Sami musielibiście z resztą zobaczyć jak bezcenna jest mina pani kasującej moje zakupy, która po chwili słyszy "nie, to wszystko, dziękuję" wypowiedziane wysokim, kobiecym głosem.

Hejt i obawa o życie kobiety, która ścięła włosy na krótki

Czy kiedyś bałaś się o swoje życie lub zdrowie?
Tak... Tutaj już przychodzą te mniej przyjemne sytuacje. Przyznam szczerze, że nienawidzę chodzić do klubów, a jeśli już się tam wybieram - staram się nie korzystać z toalety. O ile sytuacje, takie jak w sklepie są zabawne, o tyle na imprezach ludzie we krwi mają alkohol i potrafią być agresywni. Niektórym mocno zaciera się pole widzenia i mylą mnie z chłopakiem. Zdarzyło się, że wielu mężczyzn patrzyło na mnie ze złością, krzycząc z drugiego końca parkietu, że jestem pe**łem i mam wyp*******ć. 
Klasyką gatunku jednak jest sytuacja, w której idę do wspomnianej wcześniej toalety. Staram się nawet nie patrzeć na pijanych samców alfa, ociekających testosteronem i chcących tylko kogoś pobić. Agresywnie lub nie (jednak częściej to pierwsze) słysze rzucany agresywnie tekst w moją stronę:

Ej Ty! Męski jest obok!

Nigdy nie żałowała obcięcia włosów

Czy żałujesz decyzji o ogoleniu włosów?
Szczerze? Absolutnie nie. Zawsze byłam szara i cicha jak mysz siedząca pod miotłą. Zmiana fryzury, fakt - przyniosła mi wiele nerwów, ale finalnie też masę korzyści. Ta decyzja sprawiła, że moje poczucie pewności siebie wzrosło, bo przecież hej! Trzeba mieć w sobie odwagę, aby z włosów prawie do tyłka nagle mieć kilkucentymetrowe. 

Nigdy tego nie żałowałam, nawet w tych wszystkich, przykrych sytuacji. O wiele bardziej podobam się sobie w tym wydaniu, a to jest chyba najważniejsze, prawda?

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy