reklama

Skandynawski hit dla kobiet 40+. Dlaczego cały świat zakochał się w „Pernille”?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Skandynawski hit dla kobiet 40+. Dlaczego cały świat zakochał się w „Pernille”? - Zdjęcie główne
Autor: Kadr z filmu | Opis: Pernille to postać, w której każda z nas odnajdzie cząstkę siebie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ONA MA MOCZapomnij o amerykańskich komediach, gdzie matki zawsze mają nienaganną fryzurę. Poznaj Pernille - kobietę po 40-tce, która pracuje w opiece społecznej, wychowuje trudne dzieci i próbuje nie zwariować. To kino, które leczy duszę każdej kobiety.
reklama
reklama

Kiedy po raz pierwszy włączyłam norweską „Pernille” (oryginalny tytuł Pørni) spodziewałam się lekkiej komedii o zabieganej matce. Dostałam coś znacznie cenniejszego. To rewelacyjne babskie kino. 

Norweski przepis na przetrwanie z humorem w tle

Uwielbiam kino norweskie za jego surowość, ale i niesamowite ciepło. „Pernille” to serial, który wpadł w moje ręce w momencie, gdy sama czułam, że moja lista spraw do zrobieni zaraz mnie przygniecie. Tytułowa bohaterka, Pernille Middelthon (w tej roli genialna Henriette Steenstrup), to kobieta, którą mogłabyś spotkać w kolejce po chleb. Nie jest idealna. Przeklina, pije wino, nosi wyciągnięte swetry i kocha za bardzo, często zapominając o sobie.

reklama

Życie w ciągłym rozkroku

Pernille to klasyczny przykład kobiety, która jest dla wszystkich, tylko nie dla siebie. Z jednej strony ma dwie nastoletnie córki, które potrafią doprowadzić do szału jednym spojrzeniem, oraz bratanka, którego wychowuje po tragicznej śmierci siostry. Z drugiej strony - opiekuje się ekscentrycznym ojcem, który właśnie postanowił wyznać światu swoją nową prawdę. W tle mamy jeszcze byłego męża - egocentrycznego pisarza, który o ojcostwie przypomina sobie tylko wtedy, gdy potrzebuje poklasku.

Nasz bohaterka pracuje w opiece społecznej, więc zawodowo ratuje cudze życia, podczas gdy jej własne przypomina plac budowy. Brzmi ciężko? Wcale nie! Ten serial to mieszanka wybuchowa: czasem bawi do łez, a czasem te łzy wyciska, zostawiając Cię z gardłem ściśniętym wzruszeniem.

reklama

Telefon do nieba: „Cześć Anne, to ja...”

Najbardziej poruszającym wątkiem, który sprawia, że ten serial zostaje pod skórą, są rozmowy Pernille z nieżyjącą siostrą. Choć Anne nie ma już fizycznie przy niej, wciąż jest jej najbliższą powiernicą. Pernille dzwoni na jej stary numer i nagrywa się na pocztę głosową.
Mówi jej o wszystkim: o tym, że dzieci doprowadzają ją do szału, o beznadziejnych randkach, o ojcu i o tym, jak bardzo boli jej brak. To scena, którą zrozumie każda kobieta, która straciła kogoś bliskiego - przyjaciółkę, mamę, siostrę. Na pewno wiele z nas chciałoby też zadzwonić i zwierzać się tak, jak robi to Pernille.

Poszukiwanie miłości, czyli randki z „bagażem”

Wątek miłosny w „Pernille” to prawdziwa jazda bez trzymanki. Nasza bohaterka nie szuka księcia z bajki - ona szuka kogoś, kto zaakceptuje jej chaos, dzieci i całą sytuacje rodzinną, a przy okazji nie okaże się emocjonalnym niedojrzałym chłopcem. Jej randkowe potyczki są momentami komiczne, a momentami boleśnie prawdziwe.

reklama

Pokazują, jak trudno jest otworzyć serce na nowo, gdy masz już za sobą bagaż doświadczeń i boisz się kolejnego rozczarowania. Czy pośród codziennych obowiązków jest jeszcze miejsce na motyle w brzuchu? Pernille próbuje to sprawdzić, a my kibicujemy jej z całych sił.

Dlaczego polecam „Pernille” właśnie Tobie?

Jeśli masz 40 lub 50 lat, ten serial zadziała na Ciebie jak terapeutyczna sesja. Polecam go, bo:

  • Pokazuje relacje z nastolatkami bez lukru. Pernille kłóci się z dziećmi, trzaska drzwiami, ale jednocześnie uczy nas, że miłość to przede wszystkim obecność, nawet gdy jest potwornie trudno.
  • Oswaja problemy dojrzałości. Problemy hormonalne, lęk o przyszłość, poczucie, że życie przecieka przez palce - Pernille mierzy się z tym wszystkim z niezwykłą godnością, nawet gdy płacze w samochodzie, by nikt nie widział.
  • Daje nadzieję na wyjście z impasu. Bohaterka znajduje rozwiązania w sytuacjach beznadziejnych nie dlatego, że jest superbohaterką, ale dlatego, że się nie poddaje. Uczy nas, że „wystarczająco dobra” to nowa „idealna”.

Skandynawski realizm kontra nasze lęki

Ten serial leczy duszę. Pokazuje, że można popełniać błędy, krzyczeć i zapominać o terminach, a mimo to być wspaniałą kobietą. Pernille uczy nas, że nie trzeba być idealną, można być "wystarczająco dobrą”. Usiąć więc wygodnie na kanapie, znajdź chwilę dla siebie i zaprzyjaźnij się z “Pernille”, jak ja. 

Gdzie można obejrzeć serial „Pernille”? 

Serial dostępny jest na platformie Netflix i ma już 5 sezonów.  Jest idealny dla mam nastolatek. Pomaga zrozumieć bunt dorastających dzieci z dystansem i humorem.

Twoja historia, Twoja Pernille

A Ty? Masz taki serial, który sprawił, że poczułaś się zrozumiana? A może masz swój sposób na „rozmowy” z tymi, których już nie ma, a którzy wciąż są dla Ciebie najważniejsi?

Napisz do mnie koniecznie, o czym marzysz, co Cię boli i jak Ty ogarniasz swój chaos po czterdziestce.

Niech nasza sekcja komentarzy stanie się taką „sekretarką Pernille” - bezpiecznym miejscem, gdzie możemy wyrzucić z siebie wszystko. Pamiętajcie, dziewczyny: nic się nie kończy, my się po prostu odradzamy w nowych rolach.

Zobacz zwiastun serialu "Pernille"

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo