Czekałyśmy na ten dzień cały rok. Po ubiegłorocznej edycji wiedziałyśmy z koleżankami jedno - do Garbów wrócimy na pewno. I wróciłyśmy. III Wielkopolski Bieg na Miotłach z Przeszkodami po raz kolejny udowodnił, że nie wszystkie sportowe wydarzenia muszą oznaczać walkę o sekundy i bicie rekordów. Tutaj liczy się przede wszystkim radość, śmiech i wspólna zabawa. A tej nie brakowało ani przez chwilę.
III Wielkopolski Bieg na Miotłach z Przeszkodami. Tutaj nie chodzi o wynik
Są biegi, na których uczestnicy sprawdzają zegarki, analizują tempo i walczą o życiówki. Wielkopolski Bieg na Miotłach z Przeszkodami w Garbach jest zupełnie inny.
Tutaj nikt nie pyta, jaki osiągnęłaś czas.
Za to wszyscy pytają: „Jaką masz miotłę?”, „Sama zrobiłaś strój?” albo „Widziałaś tę czarownicę z gigantycznym kapeluszem?”.
I właśnie to jest w tym wydarzeniu najpiękniejsze.
Trasa licząca około 4–5 kilometrów prowadzi przez pola, fragmenty lasu i malownicze tereny wokół Garbów. Nie jest długa, ale zdecydowanie nie można powiedzieć, że jest nudna. Organizatorzy z Koła Gospodyń Wiejskich Garbaby po raz kolejny pokazali, że kreatywność nie ma granic.
Samochód, baloty i mnóstwo śmiechu. Takich przeszkód nie spotyka się na co dzień
Oczywiście nie zabrakło kultowych już ogromnych balotów słomy, przez które trzeba było się wspinać i przeskakiwać. Ale na uczestników czekały również znacznie bardziej zaskakujące wyzwania.
Jedną z przeszkód był… samochód. Do środka należało wejść przez bagażnik, a wydostać się drzwiami. Proste? Niekoniecznie. Zwłaszcza kiedy robi się to w stroju czarownicy i z miotłą w ręku.
Pomysłowość organizatorów po raz kolejny zachwyciła uczestników.
Czarownice, wiedźmy i odlotowe miotły. Kreatywność uczestników nie zna granic
To jednak nie przeszkody są największą atrakcją tego wydarzenia.
Prawdziwy spektakl tworzą sami uczestnicy.
Kolorowe czarownice, wiedźmy, czarownicy, fantazyjne kapelusze, maski, peleryny i niezwykłe miotły – każda inna, każda wyjątkowa. Niektóre wyglądają jak wyjęte z baśni, inne przypominają małe dzieła sztuki.
Spacer po terenie festynowym biegu, jeszcze przed startem, to prawdziwa uczta dla oczu.
Trudno nie podziwiać kreatywności uczestników, którzy z roku na rok zaskakują coraz bardziej.
Upał był największą przeszkodą. Organizatorzy stanęli jednak na wysokości zadania
Tegoroczna edycja odbywała się w prawdziwie letnich warunkach. Wysokie temperatury dawały się wszystkim we znaki i to właśnie upał okazał się największym przeciwnikiem uczestników.
Na szczęście organizatorzy byli doskonale przygotowani.
Na trasie znajdowały się punkty z wodą, a w wielu miejscach ustawiono specjalne spryskiwacze i wodne kurtyny. Możliwość przebiegnięcia pod strumieniem chłodnej wody była prawdziwym wybawieniem.
Każde takie ochłodzenie dodawało energii i sprawiało, że na twarzach uczestników natychmiast pojawiał się uśmiech.
W Garbach wygrywa każdy. A wpisowe kosztuje zaledwie 10 zł
Jednym z powodów, dla których uczestnicy tak chętnie wracają do Garbów, jest również niezwykła formuła nagradzania.
Tutaj naprawdę każdy jest zwycięzcą.
Każdy uczestnik, który staje na starcie III Wielkopolskiego Biegu na Miotłach z Przeszkodami, otrzymuje pakiet startowy, pamiątkowy medal oraz nagrodę. Co więcej, wiele nagród jest losowanych, dzięki czemu szansę na ich zdobycie ma każdy - niezależnie od wieku, kondycji czy miejsca na mecie. A niektóre z nich są naprawdę bardzo wartościowe.
Oczywiście nie zapomniano również o sportowej rywalizacji. Osobno nagradzani są najszybsi uczestnicy biegu, ale emocje wzbudzają także konkursy na najbardziej oryginalny strój oraz najpiękniejszą i najbardziej pomysłową miotłę.
Trudno uwierzyć, że udział w tak wyjątkowym wydarzeniu kosztuje zaledwie 10 zł wpisowego. W czasach, gdy opłaty startowe za biegi często sięgają kilkudziesięciu, a nawet kilkuset złotych, Wielkopolski Bieg na Miotłach z Przeszkodami udowadnia, że niezapomnianą przygodę, mnóstwo emocji i fantastyczną rodzinną atmosferę można przeżyć za symboliczną kwotę.
To najbardziej rodzinny bieg, jaki znam
Najbardziej wzruszające są jednak sceny, które można obserwować na trasie.
Tatusiowie pomagający córkom pokonać przeszkody. Mamy niosące dzieci na plecach. Rodzeństwo dopingujące się nawzajem. Przyjaciele wyciągający do siebie ręce na wielkich balotach.
Nikt nie zostaje sam. Tutaj nie ma rywalizacji. Jest za to ogromne wsparcie, życzliwość i nieustanny śmiech.
Właśnie dlatego ten bieg tak bardzo wyróżnia się na tle innych sportowych imprez.
Był też drwal, którego uczestniczki pamiętają do dziś
Podobnie jak przed rokiem, także i tym razem nie zabrakło charakterystycznych postaci, które dodawały wydarzeniu jeszcze więcej humoru.
W ubiegłym roku prawdziwą legendą stał się "drwal", który pomagał uczestniczkom pokonywać wysokie baloty słomy. Z uśmiechem żartował, że przez cały rok czeka właśnie na ten moment.
I choć sport był tego dnia najważniejszy, to właśnie takie zabawne sytuacje budują wyjątkowy klimat tej imprezy.
Do zobaczenia za rok, Garby!
Wracałam do domu zmęczona, spocona, ale przede wszystkim szczęśliwa. Już dziś wiem, że za rok ponownie stanę na starcie z miotłą w ręku.
Jeśli jeszcze nigdy nie brałaś udziału w Wielkopolskim Biegu na Miotłach z Przeszkodami w Garbach, wpisz tę imprezę do swojego kalendarza.
Bo są wydarzenia, których nie da się opisać. Trzeba je po prostu przeżyć.
Zobacz filmy z tego wydarzenia na naszym Facebooku i Instagramie
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.