- Czarny bez - skarb, który rośnie tuż obok nas
- Dlaczego nasze babcie suszyły kwiaty czarnego bzu?
- Jak prawidłowo zbierać kwiat czarnego bzu do suszenia?
- Jeden błąd, który popełnia wiele osób
- Jak suszyć kwiat czarnego bzu?
- Jak przechowywać suszony bez?
- Nie tylko syrop. Oto do czego możesz wykorzystać suszone kwiaty
- Najpierw syrop, potem suszenie
- Suszony kwiat czarnego bzu, to naturalne wsparcie organizmu od pokoleń
- Na co pomaga napar z kwiatu czarnego bzu?
- Jak przygotować napar?
- Powrót do mądrości naszych babć
Babcia Bożenka zawsze w czerwcu wracała z koszykiem pełnym pachnących baldachów czarnego bzu. Część trafiała do wielkiego garnka na syrop, ale kilka bukietów zawsze odkładała na bok. Nie robiła z nich soku ani konfitury. Rozkładała je na papierze i zostawiała na kilka dni w przewiewnym miejscu.
- Będzie na zimę - mówiła.
Wiedziała, jak wielką moc ma suszony kwiat. Dziś, gdy moda na domowe przetwory wraca, większość z nas zna przepis na syrop z kwiatu czarnego bzu.
Niewiele osób pamięta jednak, że nasze babcie wykorzystywały te kwiaty znacznie szerzej. Suszenie kwiatów było niemal obowiązkowym rytuałem początku lata. Dzięki temu nawet w środku stycznia można było cieszyć się aromatem czerwca zamkniętym w słoiku.
I właśnie ten prosty zwyczaj warto dziś przypomnieć.
Czarny bez - skarb, który rośnie tuż obok nas
Przez dziesięciolecia czarny bez był jedną z najcenniejszych roślin wykorzystywanych w domowych spiżarniach. Nasze babcie nie potrzebowały modnych superfoods ani egzotycznych składników z drugiego końca świata.
Wystarczało to, co rosło na miedzach, skrajach lasów i wiejskich drogach.
Kwiaty czarnego bzu zachwycają delikatnym aromatem i charakterystycznym smakiem. To właśnie dlatego co roku tysiące osób przygotowują z nich domowy syrop.
Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z czarnym bzem, koniecznie zajrzyj także do tekstu „Kiedy zbierać kwiat czarnego bzu? Jedna rzecz decyduje o smaku syropu”. Odpowiedni moment zbioru ma ogromny wpływ zarówno na smak syropu, jak i jakość suszu.
Dlaczego nasze babcie suszyły kwiaty czarnego bzu?
Powód był bardzo prosty.
Suszone kwiaty można było przechowywać przez wiele miesięcy. Dzięki temu nawet zimą dało się przygotować aromatyczny napar lub dodać je do różnych domowych receptur.
Dziś wiele osób zbiera bez tylko raz w roku i od razu przerabia go na syrop. Tymczasem wystarczy odłożyć kilka baldachów, by stworzyć własny zapas na chłodniejsze miesiące.
To jeden z tych zwyczajów, które nie kosztują praktycznie nic, a pozwalają zachować kawałek lata na długo.
Jak prawidłowo zbierać kwiat czarnego bzu do suszenia?
Najlepiej wybierać suche i słoneczne dni.
Kwiaty powinny być:
- w pełni rozwinięte,
- świeże,
- intensywnie pachnące,
- wolne od oznak więdnięcia.
Nie zbieraj ich po deszczu. Mokre baldachy szybciej tracą aromat i trudniej się suszą.
Warto również pamiętać, by unikać miejsc położonych przy ruchliwych drogach.
Jeden błąd, który popełnia wiele osób
Po powrocie do domu wiele osób odruchowo myje kwiaty. To najgorsze, co możesz zrobić, bo wymywasz najcenniejszy pyłek.
Babcia delikatnie strzepywały owady i pozostawiały baldachy bez płukania. Mycie wypłukuje część pyłku kwiatowego, który odpowiada za charakterystyczny aromat.
Jeżeli kwiaty zostały zebrane w czystym miejscu, wystarczy je dokładnie obejrzeć.
Jak suszyć kwiat czarnego bzu?
To prostsze, niż mogłoby się wydawać.
- Rozłóż baldachy pojedynczą warstwą na papierze lub bawełnianej ściereczce.
- Umieść je w suchym, przewiewnym miejscu.
- Unikaj bezpośredniego nasłonecznienia.
- Co jakiś czas delikatnie obracaj kwiaty.
Po kilku dniach będą gotowe.
Dobrze wysuszone kwiaty zachowują jasny kolor i przyjemny aromat.
Jak przechowywać suszony bez?
Najlepiej sprawdzają się:
- szklane słoiki,
- papierowe torebki,
- szczelne pojemniki.
Przechowuj je w suchym i zacienionym miejscu.
To właśnie tak robiły nasze babcie. Dzięki temu susz zachowywał swoje właściwości przez wiele miesięcy.
Nie tylko syrop. Oto do czego możesz wykorzystać suszone kwiaty
Większość osób kojarzy czarny bez wyłącznie z syropem, a możliwości jest znacznie więcej.
Suszone kwiaty można wykorzystać do:
- przygotowywania aromatycznych naparów,
- domowych lemoniad,
- deserów,
- mieszanek herbacianych,
- dekoracji wypieków.
To jeden z tych składników, który potrafi zamienić zwykłą herbatę w wyjątkowy rytuał.
Najpierw syrop, potem suszenie
Jeśli w tym roku planujesz przygotować większy zapas przetworów, część kwiatów warto przeznaczyć na syrop, a część wysuszyć.
Przy okazji koniecznie przeczytaj także nasz poradnik „5 błędów przy robieniu syropu z czarnego bzu. Przez jeden staje się gorzki”. Jeden niepozorny szczegół potrafi całkowicie zepsuć smak domowego syropu.
Warto również zajrzeć do zestawienia „Najlepsze przepisy na syrop z kwiatu czarnego bzu”, gdzie znajdziesz sprawdzone receptury i różne warianty przygotowania tego sezonowego przysmaku.
Suszony kwiat czarnego bzu, to naturalne wsparcie organizmu od pokoleń
Nasze babcie ceniły kwiat czarnego bzu nie tylko za jego delikatny aromat. Suszone baldachy od wieków wykorzystywano w domowej medycynie jako środek wspierający organizm podczas przeziębień i osłabienia. Dziś wiadomo, że kwiaty czarnego bzu zawierają cenne flawonoidy, olejki eteryczne, kwasy organiczne i związki o działaniu przeciwutleniającym.
Najbardziej znanym zastosowaniem jest przygotowanie naparu. Gorąca herbata z suszonego kwiatu czarnego bzu działa rozgrzewająco i napotnie, dlatego często sięga się po nią przy pierwszych objawach infekcji. Wspomaga naturalne mechanizmy obronne organizmu i może ułatwiać walkę z przeziębieniem.
Na co pomaga napar z kwiatu czarnego bzu?
W okresie przeziębienia i grypy
Napar pobudza wydzielanie potu, co od dawna wykorzystywano przy stanach podgorączkowych i gorączce. Dodatkowo pomaga łagodzić podrażnienie gardła i uczucie drapania.
Przy kaszlu i katarze
Kwiat czarnego bzu wspiera oczyszczanie dróg oddechowych. Tradycyjnie stosowano go przy mokrym kaszlu oraz zatkanym nosie, ponieważ pomaga rozrzedzać wydzielinę.
Na odporność
Regularne picie naparu w sezonie jesienno-zimowym może wspierać naturalną odporność organizmu. To jeden z powodów, dla których dawniej suszone kwiaty czarnego bzu były obowiązkowym elementem domowej spiżarni.
Przy zatrzymywaniu wody w organizmie
Napar wykazuje łagodne działanie moczopędne, dlatego bywa stosowany jako wsparcie w usuwaniu nadmiaru płynów z organizmu.
Dla skóry
Zawarte w kwiatach związki przeciwutleniające pomagają chronić komórki przed stresem oksydacyjnym. Dawniej napar wykorzystywano także zewnętrznie do przemywania zmęczonej i podrażnionej skóry.
Jak przygotować napar?
Wystarczy zalać 1–2 łyżeczki suszonego kwiatu czarnego bzu szklanką gorącej, ale nie wrzącej wody.
Napar należy parzyć pod przykryciem przez około 10–15 minut, a następnie przecedzić. Można pić go samodzielnie lub z dodatkiem miodu i cytryny.
Powrót do mądrości naszych babć
Nie wszystko, co dawne, jest przestarzałe. Czasem wystarczy spojrzeć na zwyczaje naszych babć, by odkryć rozwiązania, które wciąż mają sens. Suszenie kwiatów czarnego bzu nie wymaga specjalistycznego sprzętu, drogich składników ani wielkich umiejętności.
Potrzeba jedynie kilku minut pracy i odrobiny cierpliwości.
A potem, gdy za oknem będzie szaro i zimno, wystarczy otworzyć słoik. I nagle znów poczujesz zapach czerwca.
Napiszcie w komentarzu, co przygotowujecie z kwiatu czarnego bzu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.