- „Za miłość!” na Malta Festival zachwyciło. Takiego koncertu w Polsce nie ogląda się często
- Perfekcyjnie dobrani artyści stworzyli prawdziwą magię
- Zachwycające wizualizacje sprawiały, że trudno było oderwać wzrok
- Nowe aranżacje znanych utworów zachwycały od pierwszych dźwięków
- Ralph Kaminski i Natalia Szroeder sprawili, że po plecach przechodziły ciarki
- Finał z Jakubem Józefem Orlińskim poruszył do głębi
- Tłumy nad Jeziorem Maltańskim miały także swoją cenę
- Dobra wiadomość. Koncert „Za miłość!” będzie można zobaczyć w telewizji
- „Za miłość!” było znakomitym otwarciem Malta Festival 2026
Byłam na „Za miłość!” na Malta Festival. To nie był koncert. To było jedno z najpiękniejszych widowisk, jakie widziałam.
Miał być koncert. Dostałam coś znacznie więcej. „Za miłość!”, które otworzyło Malta Festival 2026 w Poznaniu, okazało się prawdziwym muzycznym spektaklem emocji. Perfekcyjnie dobrani artyści, zachwycające wizualizacje, niezwykłe aranżacje i wzruszający finał sprawiły, że ten wieczór na długo pozostanie w pamięci tysięcy kobiet. Jeśli nie byłyście nad Jeziorem Maltańskim, nic straconego, już 28 czerwca widowisko będzie można zobaczyć w TVN.
„Za miłość!” na Malta Festival zachwyciło. Takiego koncertu w Polsce nie ogląda się często
Kiedy kilka dni temu pisałam, że koncert „Za miłość!” może okazać się najpiękniejszym wydarzeniem tego lata (zobacz także nasz wcześniejszy tekst: „Koncert „Za miłość!” na Malta Festival 2026 – darmowe widowisko gwiazd nad Jeziorem Maltańskim”), miałam ogromne oczekiwania.
Rzeczywistość przerosła je jednak całkowicie.
To nie był zwykły koncert. To był dopracowany w każdym szczególe spektakl muzyczny, w którym muzyka, obraz, światło, słowo i emocje stworzyły spójną, niezwykle poruszającą opowieść o miłości.
Już od pierwszych minut było wiadomo, że uczestniczymy w czymś wyjątkowym.
Perfekcyjnie dobrani artyści stworzyli prawdziwą magię
Ogromne brawa należą się Natalii Kukulskiej, która jako opiekunka artystyczna widowiska stworzyła niezwykle odważny i jednocześnie zaskakująco spójny program.
Na scenie pojawili się artyści reprezentujący różne pokolenia i muzyczne światy. I właśnie ta różnorodność okazała się jedną z największych sił koncertu.
Natalia Kukulska, Anna Maria Jopek, Anita Lipnicka, Natalia Przybysz, Natalia Szroeder, Ralph Kaminski, Jakub Józef Orliński, Grzegorz Turnau, Krzysztof Zalewski i Zalia stworzyli wieczór pełen emocji, wzruszeń i artystycznych odkryć.
Każdy z wykonawców wniósł do spektaklu własną wrażliwość, ale nikt nie próbował dominować. Wszyscy stali się częścią większej opowieści.
Zachwycające wizualizacje sprawiały, że trudno było oderwać wzrok
Jednym z największych atutów „Za miłość!” były niezwykłe wizualizacje przygotowane do każdej piosenki.
Nie stanowiły jedynie tła dla artystów. Były integralną częścią całego widowiska. Obrazy, światło i projekcje idealnie współgrały z muzyką, pogłębiając emocje i nadając poszczególnym utworom zupełnie nowy wymiar.
Momentami trudno było zdecydować, czy bardziej słuchać, czy patrzeć.
Tak dopracowanego pod względem wizualnym koncertu dawno nie widziałam.
Nowe aranżacje znanych utworów zachwycały od pierwszych dźwięków
Wiele piosenek znałyśmy od lat. Mimo to podczas koncertu brzmiały tak, jakbyśmy słyszały je po raz pierwszy.
Nowe aranżacje przygotowane przez Pawła Tomaszewskiego, Nikolę Kołodziejczyka i Adama Sztabę okazały się rewelacyjne.
Niektóre interpretacje zaskakiwały, inne wzruszały, ale wszystkie udowodniły, że dobrze znane utwory mogą otrzymać zupełnie nowe życie.
Ogromna w tym zasługa wspaniałej CoOperate Orchestra. Czterdziestoosobowa orkiestra symfoniczna nadała całemu wydarzeniu rozmach, elegancję i głębię.
Ralph Kaminski i Natalia Szroeder sprawili, że po plecach przechodziły ciarki
Jednym z momentów, które najmocniej zapamiętam, był występ Ralpha Kamińskiego.
Artysta pojawił się na scenie z charakterystyczną dla siebie lekkością, subtelnością i sceniczną charyzmą. Trudno było oderwać od niego wzrok.
Prawdziwe ciarki pojawiły się jednak podczas wykonania „Przypływów” wspólnie z Natalią Szroeder.
To był jeden z tych muzycznych momentów, gdy publiczność niemal przestaje oddychać.
Obejrzyj fragment i czytaj dalej. Tam znajdziesz też nastepne wideo
Finał z Jakubem Józefem Orlińskim poruszył do głębi
Jeżeli miałabym wskazać najbardziej przejmujący moment wieczoru, byłby nim bez wątpienia finał.
Jakub Józef Orliński wykonał „Moją i twoją nadzieję” w sposób niezwykle poruszający i pełen emocji.
Jego interpretacja zabrzmiała przejmująco, szczerze i bardzo współcześnie.
To było idealne zakończenie koncertu opowiadającego przecież nie tylko o miłości, ale również o nadziei, wspólnocie i ludzkiej wrażliwości.
Tłumy nad Jeziorem Maltańskim miały także swoją cenę
Koncert przyciągnął tysiące osób nad Jezioro Maltańskie i już sam ten fakt pokazuje, jak ogromnym zainteresowaniem cieszy się Malta Festival.
Niestety, bezpłatny charakter wydarzenia miał również swoje minusy.
Wśród publiczności znalazło się wiele osób, które przyszły bardziej z ciekawości niż dla samego koncertu. Głośne rozmowy, przemieszczanie się i brak skupienia momentami utrudniały pełne przeżywanie tego niezwykłego spektaklu.
A szkoda, bo „Za miłość!” zdecydowanie zasługiwało na absolutne skupienie.
Dobra wiadomość. Koncert „Za miłość!” będzie można zobaczyć w telewizji
Na szczęście osoby, które nie mogły przyjechać do Poznania, a także wszyscy ci, którzy – podobnie jak ja – chcą przeżyć te emocje jeszcze raz, będą miały taką możliwość.
Retransmisję koncertu „Za miłość!” będzie można obejrzeć w niedzielę, 28 czerwca, o godz. 21.40 w TVN.
Już dziś wiem, że z ogromną przyjemnością usiądę przed telewizorem.
To widowisko naprawdę warto zobaczyć.
„Za miłość!” było znakomitym otwarciem Malta Festival 2026
„Za miłość!” okazało się wydarzeniem wyjątkowym i znakomitym otwarciem tegorocznego Malta Festival.
Ogromne brawa należą się wszystkim wykonawcom, Natalii Kukulskiej za artystyczną wizję oraz Dominice Kulczyk, mecenasce festiwalu, dzięki której publiczność mogła bezpłatnie uczestniczyć w tym niezwykłym wydarzeniu.
Jeżeli chcecie sprawdzić, jakie jeszcze wydarzenia przygotowano podczas festiwalu, zajrzyjcie również do naszego przewodnika: „Malta Festival 2026 stawia na kobiety. Cielecka, Kukulska i wspaniałe wiedźmy”.
Jedno jest pewne – „Za miłość!” nie było zwykłym koncertem. Było prawdziwym świętem muzyki, emocji i kobiecej wrażliwości.
Byłyście na koncercie? napiszcie, co najbardziej się Wam podobało.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.