Reklama

Reklama

Te 3 kobiety mają przepiękne ogrody przez cały rok [DUŻO ZDJĘĆ]

Opublikowano:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

ONA W OGRODZIE Oto niesamowite ogrody kobiet, które realizują swoją ogrodniczą pasję w pojedynkę lub z partnerami. Te trzy ogrody są piękne o każdej porze roku, dnia i nocy.

Reklama

Posiadanie pasji w życiu jest bardzo ważne. Jeszcze milej, gdy owoc waszej pracy zostanie doceniony jak w przypadku 3 bohaterek dzisiejszego artykułu, których ogrody zostały wyróżnione w regionalnych konkursach ogrodniczych. O ich pasji, pomysłach na dalsze lata i inspiracjach dla naszych Czytelniczek piszemy poniżej.

Ogród tworzony z miłością przez małżeństwo

Katarzyna Mikołajczak  z Potarzycy to laureatka konkursu na Najładniejszy Ogród Przydomowy w 2022 roku. Swój azyl tworzy wraz z mężem Maciejem od niemal samego początku. Z początku to miejsce wyglądało bardzo zwyczajnie. Porastały tu niewielkie rabaty z malinami i konwaliami, a płot dookoła porastało winogrono. Na samym środku ogrodu znajdowały się dwa miejsca do parkowania samochodów. 

Ogród państwa Mikołajczak przeszedł niesamowitą metamorfozę w 2013 roku i zaczął zmieniać się w miejsce, o którym małżeństwo marzyło od zawsze. Projekt ogrodu przygotowywali od podstaw z pomocą kartki i ołówka. Wyrysowali na niej plan posadzenia roślin i drzew.

Wzięliśmy kartkę i ołówek, po czym zaczęliśmy szkicować asymetryczne rabaty, zajmujące całą przestrzeń niechcianego parkingu. W ten sposób niefunkcjonalny teren podwórka został przygotowany pod nową wizję ogrodu o funkcji użytkowej i ozdobnej. Wzdłuż ogrodzenia zostały nasadzone tuje, które kończyły się łukiem biegnącym przez miejsce, w którym niegdyś parkowane były samochody. Łuk podzielił ogród na dwie części. W pierwszej, mniejszej, mąż zbudował oczko wodne, postawiona została ławka - to miejsce aktualnie jest zacisznym azylem, w którym szum spływającej wody z kaskady jest niczym muzyka relaksacyjna dla uszu - opowiada właścicielka ogrodu.

Przydomowy ogród z kwiecistą łąką i miejscem dla pszczół

Planom małżonków nie było końca. Marzyli oni o tym, aby mieć własną łąkę kwietną, w której swoje miejsce, schronienie i pożywienie po dziś dzień znajduje masa pożytecznych owadów, w tym pszczół.

Po drugiej stronie zielonego łuku powstał skalniak i trawnik. W tym miejscu została postawiona huśtawka w góralskim stylu oraz betonowy grill. Po czasie jednak małżeństwo postanowiło powiększyć “zieloną przestrzeń” i poszerzać ogród o teren za furtką. Powstała tam kwitnąca łąka, o której wspomnieliśmy wyżej.

W ten sposób zbudowany został pierwszy ogród, który przez kolejne lata uzupełniany był dekoracyjną roślinnością i nowymi rabatami.

Zobacz niesamowite zdjęcia ogrodu w galerii zdjęć.

Obok swojego domu mają aż trzy ogrody!

Impulsem do stworzenia pierwszego ogrodu była chęć zmiany niewłaściwie zagospodarowanej przestrzeni. Drugi powstał w wyniku potrzeby rozbudowania przestrzeni, na której nie mieściły się już rośliny. Dzięki niemu zwiększyła się powierzchnia użytkowa i ozdobna ogrodu.

W ogrodzie nie mogło zabraknąć również wymarzonej, egzotycznej rośliny, która od zawsze była marzeniem Macieja. Mowa tutaj o palmie. Jak wspomina małżeństwo - w ich ogrodzie nic nie jest przypadkowe. Nawet ławeczki ustawione są tak, aby pijąc wieczorną herbatę na tarasie - widzieć zachód słońca. Palma również nie powstała tutaj przypadkowo. Pani Katarzyna wspomina, że:

Niegdyś popijając kawę w ogrodzie planowaliśmy wyjazd na wakacje. Mąż był ukierunkowany na aktywny wypoczynek w górach, mi bardziej odpowiadała inna forma. Wspomniałam, że ja podczas urlopu najchętniej bym wypoczywała w słoneczku, na leżaczku pod palmami. Długo nie musiałam czekać, aż mąż spełnił marzenie. I to dosłownie…

W tym roku małżonkowie rozpoczęli pracę nad trzecim ogrodem, który będzie największym z dotychczasowych. Jesteśmy ciekawi, czym zaskoczą nas tym razem.

Od dziecka marzyła o własnym ogrodzie

Katarzyna Smolińska mieszka w Łobzowcu i podobnie jak poprzednia bohaterka, w tym roku została laureatką w konkursie. Ten był nieco inny, chodziło w nim bowiem o wytypowanie najładniejszego ogrodu w powiecie. Jej pasja do ogrodu zrodziła się już w dzieciństwie. Uczyła się stopniowo od najmłodszych lat podglądając swoich rodziców i babcie.

Będąc nastolatką zawsze marzyłam by w życiu dorosłym mieć swój ogród. Taką małą przestrzeń tylko dla siebie. Miejsce, w którym samodzielnie będę mogła zaprojektować i obsadzić je roślinami. Marzenie udało się spełnić 25 lat temu. - dzieli się Katarzyna.

Nietypowe uzależnienie i kolekcjonerstwo

Rabaty w ogrodzie Katarzyny są posadzone dookoła całego domu. Wszystko w tym miejscu było dokładnie zaplanowane. Budynek otaczają wysokie drzewa, bujna roślinność i ozdobne krzewy, co zapewnia, że miejsce to jest stale kwitnące i pachnące. Taki efekt zapewniają byliny i rośliny cebulowe, które uwielbia właścicielka. Jak przyznaje - jest wręcz uzależniona.

To jest choroba nieuleczalna, uzależnienie. Na szczęście kiedy jadę z mężem na zakupy, to on nie protestuje. Kupuje swoje drzewka, ja swoje dlatego po części jestem usprawiedliwiona. Po powrocie do domu oboje biegamy po ogrodzie i zastanawiamy się, gdzie te rośliny posadzimy" - śmieje się pasjonatka.

Byliny to nie jedyna pasja kobiety. Katarzyna kolekcjonuje również róże, których posadzonych dookoła domu ma aż 40 krzewów. 

Ogród może być piękny również zimą

Wieloletnia pasjonatka udowadnia, że ogród swoje “5 minut” może mieć również zimą. Pomyślicie - jak to możliwe? Wszystko za sprawą roślin ozdobnych i pędów, na które opadają płatki śniegu tworząc przy tym niesamowity efekt. To miejsce jest dla niej prawdziwym azylem i odskocznią od problemów życia codziennego. Jak przyznaje kobieta - weekendami najbardziej lubi spędzać czas w tym miejscu. Każdy dzień rozpoczyna od spaceru po ogrodzie i dopiero później przechodzi do codziennych obowiązków. 

Pasjonatka za wyjątkiem roślin kocha też zwierzęta, które w ogrodzie znajdą wiele dobroci. 

Staram się, by każde żywe stworzenie niezależnie czy to jaszczurki, jeż, szpak lub kruk znalazły coś do jedzenia. - mówi

Pod orzechem przez całą zimę leżą owoce, które mogą być pożywieniem dla ptactwa. Tak samo owoce takie jak gruszki, śliwki i czereśnie oraz winogrono pozostawiane dla kosów.

Najpiękniejszy ogród w całym powiecie

Ogród państwa Piechockich z Cielczy zajął pierwsze miejsce w konkursie na najpiękniejszy ogród w powiecie jarocińskim, w Wielkopolsce. Swoją przygodę z ogrodnictwem zaczęli 27 lat temu. Obecnie są już na emeryturze, ale miłość do zieleni jest w nich od zawsze. 

Azyl małżonków jest ogromny. Wszystko za sprawą działki o powierzchni 1100 m2, na której ponad 40 lat temu powstał dom. Tak spory teren dał im masę możliwości do florystycznego szaleństwa.

Na działce znajdziemy dorodne, wieloletnie sosny i świerki. Z jednej strony był kiedyś posadzony żywopłot z tui, jednak ten nie satysfakcjonował właścicieli, więc zlikwidowali go. W miejsce żywopłotu posadzili cisy. 

Miłośnicy kamieni

Państwo Piechoccy w swoim ogrodzie mają również kamienie… I to niezwykłe kamienie! Niektóre to olbrzymie głazy kamienne, które na ich posesje dostarczano ciężarówkami. Mniejsze pochodzą z okolicznych pól i dróg, które w drodze do pracy często zbierał pan Marcin.

Często chodziłem po miedzach, polach i zbierałem kamienie. Nasi sąsiedzi i ludzie, którzy nas znają wiedzieli, że je zbieramy. Dlatego jeśli ktoś miał chętnie oddawał, a my przyjmowaliśmy każdą ilość. Tych kamieni potrzebowaliśmy naprawdę spore ilości, gdyż wszystkie murki oporowe powstały z tego kamienia. Największe głazy przyjeżdżały koparkami kiedy zaczęła się budowa obwodnicy Jarocina. Wówczas wydobywano z pól ogromne ich ilości. Wynajęliśmy wtedy koparkę, dogadaliśmy się z budowlańcami i oddali nam wszystkie kamienie i ogromne głazy, które wykopywali pod budowę. Były tego ogromne ilości. Udało nam się usypać ogromną górę w ogrodzie, która jest imitacją naszych polskich gór, które kochamy. Kolejne sterty kamieni przywoziliśmy wywrotką że żwirowni z Cząszczewa. Kierowca pakował na nią 20 ton kamienia i przywoził do naszego ogrodu. Pamiętam, że za jedną wywrotkę płaciliśmy 1000 złotych - dodaje, śmiejąc się.

Warto dodać, że małżeństwo ma również płot z kamienia, a także grilla i altanę.

Zobacz więcej w galerii na górze artykułu.

Elementy Tatr w Wielkopolsce

Jak wspomnieliśmy wcześniej, państwo Piechoccy kochają kamienie. Ich kolejną pasją są góry, w których można znaleźć wiele pięknych skał i minerałów.  Najbardziej kochają Tatry. W ogrodzie w Cielczy nie mogło zabraknąć również górskich pamiątek. Ściana altany oraz kominem mają wmurowane kamienie z przywiezione Tatr. Najcenniejszy jest kamień przywieziony prosto z Giewontu. Jak dodaje małżeństwo - takich pamiątek u nich nie brakuje.

Przeczytaj również:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy