reklama

Pestycydy w popularnym suplemencie diety. Jeden jest zakazany w UE

Opublikowano:
Autor:

Pestycydy w popularnym suplemencie diety. Jeden jest zakazany w UE - Zdjęcie główne
Autor: Ilustracja własna na bazie Canvy | Opis: Nie każda „natura” w kapsułce jest czysta. Badania potwierdzają obecność pestycydów w wielu ekstraktach roślinnych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ONA ZDROWAMiały pomagać, a zawierają zakazany pestycyd. Fundacja "Badamy Suplementy" wzięła pod lupę popularny preparat, który ma wspierać odporność, pomagać radzeniu sobie ze stresem i przeciwdziałać starzeniu. Sprawdzono produkty 5 firm. Tylko jeden nie zawierał szkodliwych substancji.
reklama
reklama

Natura, która truje? Szokujące odkrycie: pestycydy w popularnych suplementach diety!

Pestycydy w suplementach diety

 

Wiele z nas sięga po suplementy roślinne – wyciągi z ziół, sproszkowane owoce czy ekstrakty z egzotycznych korzeni. Wierzymy, że to bezpieczna alternatywa dla „chemii”. Niestety, najnowsze analizy laboratoryjne rzucają cień na ten sielankowy obraz. Okazuje się, że w pogoni za zdrowiem możemy serwować sobie dawkę substancji, które z naturą nie mają nic wspólnego: pestycydów.

Trójące środki znalazła Fundacja "Badamy Suplementy" w bardzo popularnym produkcie, który łykamy, by wzmocnić odporność i chronić się przed stresem.

reklama

Skąd biorą się pestycydy w Twojej tabletce?

Pestycydy to środki ochrony roślin, które mają chronić uprawy przed szkodnikami, grzybami i chwastami. Choć w rolnictwie są powszechne, ich obecność w skoncentrowanych suplementach diety jest niedopuszczalna. Jak trafiają do kapsułki?

  • Masowe uprawy bez kontroli: Surowce do produkcji suplementów (np. ashwagandha, kurkuma czy popularne zioła) często pochodzą z krajów azjatyckich, gdzie normy stosowania oprysków są znacznie luźniejsze niż w Unii Europejskiej.
  • Efekt koncentracji: To pułapka, o której mało kto mówi. Aby stworzyć jedną kapsułkę z ekstraktem roślinnym, potrzeba kilogramów surowca. Jeśli roślina była pryskana, proces tworzenia ekstraktu „zagęszcza” nie tylko zdrowe składniki, ale również pozostałości pestycydów.
  • Brak badań surowca: Wielu producentów kupuje gotowe ekstrakty od pośredników, nie sprawdzając ich czystości pod kątem chemicznym.
reklama

Teraz już wiesz skąd szkodliwe środki chemiczne w suplemantach, które mają wspierać zdrowie.

Fundacja „Badamy Suplementy” pod lupą – na czym polegał ten projekt?

Fundacja Badamy Suplementy sprawdza produkty

Fundacja "Badamy Suplementy" to niezależna organizacja, która od lat wykonuje za państwowe instytucje pracę, na którą my – konsumentki – czekamy.

"Wykonujemy analizy laboratoryjne najpopularniejszych suplementów diety oraz publikujemy artykuły edukacyjne na ich temat."

- czytamy na stronie organizacji.

Ich misja jest prosta: sprawdzać, czy to, co jemy, jest bezpieczne. W ramach najnowszego projektu finansowanego ze śrdoków Narodowego Insytutu Wolności, fundacja wzięła na warsztat suplementy z Ashwagandhą.

reklama

Wybrano najpopularniejsze marki, które każda z nas widzi na półkach w drogeriach, aptekach czy w sklepach internetowych. Próbki trafiły do certyfikowanego laboratorium – Instytutu Ogrodnictwa PIB, gdzie zostały prześwietlone pod kątem obecności ponad 500 różnych pestycydów.

Przebadano popularną Ashwagandhę. Wyniki? Większość próbek z pestycydami!

Ashwagandha zawiera trujące pestycydy

Ashwagandha, zwana indyjskim żeń-szeniem, to hit ostatnich lat. Kupujemy ją, by lepiej spać, wyciszyć stres i odzyskać równowagę w pędzie dnia codziennego.

Jednak najnowszy raport Fundacji Badamy Suplementy pokazuje, że w wielu kolorowych opakowaniach, obok cennych witanolidów, kryje się coś, czego absolutnie nie powinno tam być: środki ochrony roślin.

 Ile produktów faktycznie spełnia normy? Wuniki są niepokojące

Wyniki badań są co najmniej alarmujące dla kogoś, kto ufa napisom „100% naturalne”. Fundacja przebadała serię popularnych produktów i oto co wykazały analizy:

  • Tylko 1 na 5 przebadanych produktów był całkowicie wolny od pestycydów. To oznacza, że aż 80% badanych suplementów zawierało pozostałości chemicznych środków ochrony roślin.
  • Wykryto substancje zakazane w UE: W dwóch na pięć produktów znaleziono pestycydy, które są niedopuszczone do stosowania na terenie Unii Europejskiej.

Brak norm dla roślin egzotycznych: Odkrycie fundacji obnażyło lukę prawną. W niektórych przypadkach wykryto substancje, dla których... nie ma ustalonych limitów bezpieczeństwa (NDP) dla tej konkretnej rośliny, co utrudnia ich formalne wycofanie, mimo że chemia w nich jest obecna.

Co dokładnie wykryto w badanych suplementach?

Badania nie pozostawiają złudzeń. W suplementach, które mają nam służyć zdrowiu, laboratorium znalazło m.in.:

  • Chlorpiryfos: Substancja, która w Unii Europejskiej jest zakazana ze względu na szkodliwy wpływ na układ nerwowy (szczególnie u dzieci i kobiet w ciąży). Mimo zakazu, wciąż pojawia się w importowanych składnikach roślinnych.
  • Ftalimid: Substancja, której obecność często wiąże się ze stosowaniem konkretnych środków grzybobójczych.
  • Cypermetryna i Acetamipryd: Popularne insektycydy. Choć producenci bronią się, że ich ilości są śladowe (tzw. dryf pestycydowy), to fakt pozostaje faktem: w czystym surowcu nie powinno być ich wcale.

Tylko jeden produkt w tej turze badań (marki Aliness) przeszedł test „na czysto” – nie znaleziono w nim żadnej z 518 badanych substancji.

Dlaczego powinnyśmy się tym martwić?

Jako kobiety często dbamy o to, by kupować warzywa bez oprysków, a tymczasem codziennie możemy nieświadomie połykać „skoncentrowaną chemię” w kapsułce. Pestycydy to substancje, które mogą wpływać na naszą gospodarkę hormonalną i obciążać wątrobę. Przyjmowanie ich w formie suplementu, który z założenia ma być kuracją długofalową, mija się z celem dbania o siebie.

Sprawdź zanim kupisz suplement

Są też dobre wieści. Jakość wielu suplementów diety możemy już sprawdzić na stronie Fundacji Badamy Suplementy. Znajdziecie tam bardzo wiele produktów zawierających: magnez, witaminy, żelazo, odżywki białkowe. Organizacja zachęca również do tego by zgłaszać supelmenty do kolejnych badań.

Mam nadzieję, że tekst okazał się pomocny. Najważniejsze, by pamietać, że suplementy diety, to nie są leki i podlegają o wiele mniejszym obostrzeniom w badaniach. Dlatego projekt Fundacji Badamy Suplementy jest bardzo ważny.

  • Napisz w komentarzu, co sądzisz o sprawie?
  • Czy stosujesz suplementy diety?
  • Czy sprawdzasz ich jakość?

Źródło: Artykuł opracowany na podstawie danych z raportu Fundacji Badamy Suplementy dotyczących czystości surowców roślinnych. Więcej informacji znajdziecie na ich stronie "badamy suplementy"

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo