reklama

Ta książka nie dała mi zasnąć! Szalona, zabawna i bolesna historia Bryony Gordon o pokonaniu uzależnień i lęków.

Opublikowano:
Autor:

Ta książka nie dała mi zasnąć! Szalona, zabawna i bolesna historia Bryony Gordon o pokonaniu uzależnień i lęków. - Zdjęcie główne
Autor: Ilustracja do telstu stworzona przez Gemini | Opis: “Byłam na dnie” autorstwa Bryony Gordon to książka, która nie daje prostych odpowiedzi, ale pomaga lepiej zrozumieć siebie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ONA MA MOCJak opowiedzieć o depresji, uzależnieniu i stanach lękowych, nie popadając w patos? Bryony Gordon znalazła na to sposób. W „Byłam na dnie” z bezwzględną szczerością opisuje własne zmagania z zaburzeniami psychicznymi, a jednocześnie zaskakuje humorem, dystansem i błyskotliwymi obserwacjami. To jedna z tych książek, od których trudno się oderwać.
reklama
reklama

Bryony Gordon, brytyjska dziennikarka i felietonistka „The Telegraph”, w swojej bezkompromisowej książce „Byłam na dnie” (ang. Mad Girl), robi coś, na co stać niewielu: ściąga maskę. I robi to w sposób tak brawurowy, że lektura staje się dla czytelniczki rodzajem oczyszczającego rytuału.

O czym tak naprawdę jest ta historia?

To nie jest kolejny przesłodzony poradnik o tym, jak pokochać siebie poprzez picie soku z jarmużu. To brutalnie szczery pamiętnik kobiety, która od dwunastego roku życia zmaga się z OCD (zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi), depresją i bulimią.

Gordon opisuje świat „od środka”, ten, w którym natrętne myśli potrafią sparaliżować dzień, a lęk staje się cieniem towarzyszącym przy kupowaniu bułek czy pisaniu ważnego artykułu. Autorka nie oszczędza siebie ani czytelnika.

reklama

Pisze o intymności, o wstydzie związanym z własnym ciałem i o tym, jak to jest być „funkcjonującą wariatką”,  kobietą sukcesu, która w toalecie przechodzi załamanie nerwowe.

Bryony Gordon: Głos, który zmienił brytyjskie myślenie o zdrowiu psychicznym

Bryony Gordon to postać nietuzinkowa. Zaczynała jako młoda dziennikarka od pisania o imprezach i celebrytach, by stać się jedną z najważniejszych orędowniczek walki ze stygmatyzacją chorób psychicznych w Wielkiej Brytanii.

To ona przeprowadziła słynny wywiad z księciem Harrym, w którym po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział on o swojej traumie po śmierci matki. Bryony udowodniła, że o „wariowaniu” można mówić bez szeptu, bez wstydu i, co najważniejsze,  z ogromną dawką brytyjskiego humoru.

reklama

5 powodów, dla których „Byłam na dnie” to lektura obowiązkowa dla kobiety 40+

Jeśli zastanawiasz się, czy kolejna książka o problemach jest Ci potrzebna, oto dlaczego ta konkretna pozycja powinna znaleźć się na Twoim stoliku nocnym:

  1. Lekarstwo na perfekcjonizm. Po czterdziestce często czujemy presję bycia „opoką”. Bryony pokazuje, że przyznanie się do słabości to nie porażka, ale najwyższy stopień odwagi.
  2. Demistyfikacja chorób psychicznych.  Autorka odczarowuje terminy medyczne. Pokazuje, że OCD to nie tylko „układanie kredek”, ale ciężka walka z własnym umysłem. To ważna lekcja empatii – dla innych i dla samej siebie.
  3. Humor, który ratuje życie. Styl Gordon jest lekki, błyskotliwy i niesamowicie wciągający. Nawet o najmroczniejszych momentach potrafi pisać w sposób, który wywołuje uśmiech zrozumienia.
  4. Bezkompromisowa szczerość. W świecie wyfiltrowanych zdjęć na Instagramie, ta książka jest jak zimny prysznic. Odświeża, budzi i pozwala poczuć, że „nie jestem w tym sama”.
  5. Praktyczna nadzieja. To nie jest historia o cudownym uzdrowieniu, ale o akceptacji. O tym, że można żyć pełnią życia, odnosić sukcesy i kochać, mając w bagażu chorobę.
reklama

 Jak książkę przyjęły media?

„Byłam na dnie” nie przeszła bez echa. Brytyjski „The Guardian” nazwał ją „bolśnie szczera, ale niezwykle zabawną”, podkreślając, że Gordon ma rzadki dar pisania o sprawach ciężkich w sposób przystępny dla każdego.

"Independent" napisał: "Opowieść, od której nie można się oderwać, z intensywnie poruszającym zakończeniem (...) Jej szczera uczciwość inspiruje.

Wielu recenzentów podkreśla, że siła tej pozycji tkwi w jej uniwersalności. Choć Bryony pisze o konkretnych diagnozach, każda z nas odnajdzie tam fragment swoich lęków, niepewności i kobiecej siły.

„To książka dla każdej osoby, która kiedykolwiek czuła że jej własny umysł płata figle. Czyli w zasadzie dla każdej z nas.”

Ta książka pozwala oswoić lęki - swoje i innych

Są książki, które czyta się dla przyjemności. I są takie, które czyta się… trochę wbrew sobie, bo dotykają miejsc, które zwykle starannie omijamy.  autorstwa Bryony Gordon zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To lektura, która nie tylko wciąga, ale też zostaje pod skórą na długo po odłożeniu ostatniej strony.

Czytając Bryony Gordon, można odnieść wrażenie, że siedzimy z najlepszą przyjaciółką, która po kilku godzinach rozmowy decyduje się powiedzieć nam prawdę o tym, co naprawdę dzieje się w jej głowie.

Zamiast kolejnego poradnika o sukcesie, podaruj sobie tę podróż na dno. Bo jak pokazuje Bryony, tylko odbijając się od niego, można naprawdę zacząć oddychać pełną piersią.

Jeśli próbujesz oswoić własne lęki albo z niepokojem obserwujesz problemy, z którymi zmaga się twoje dziecko, ta książka może okazać się ważnym drogowskazem. Bryony Gordon pokazuje, że zrozumienie jest pierwszym krokiem do pomocy sobie i innym.

Czy Ty również czujesz, że czasami musisz zakładać maskę, by sprostać oczekiwaniom otoczenia? A może masz swoją ulubioną książkę, która pomogła Ci oswoić lęki?

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo