Kolejna prawdziwa historia, która pokazuje, że zawsze można dostać drugą szanse od życia. Ania zgodziła się opowiedzieć o sobie w nadzieji, że jej historia pomoże innym kobietom przestać pić.
Samotność w czterech pokojach
Historia Ani mogłaby przydarzyć się każdej z nas. Śmierć rodziców, pustka, zbyt duża ilość wolnego czasu i pieniądze, które pozwalały na życie bez ograniczeń.
Zaczynałam pić o 14:00. Codziennie, aż do odcięcia
– wspomina Ania.
Choć mieszkała w pięknym Gdańsku, jej świat kurczył się do rozmiarów butelki. Przed dziećmi, które mieszkały w Warszawie, udawała, że wszystko jest w porządku.
Jednak organizm zaczął wysyłać sygnały alarmowe.
Moment, w którym pękło serce
Przełom nastąpił w gabinecie lekarskim. Kolejne zapalenie krtani, trzęsące się ręce i wysokie ciśnienie. Lekarka, “młoda kobieta o wielkim sercu - jak mówi Ania, nie oceniła jej, ale zauważyła problem. Z taktem zapytała, czy nie potrzebujem pomocy.
Ania po raz pierwszy odważyła się zapłakać przed obcą osobą.
– To był moment, w którym coś we mnie pękło. Nie chciałam już tak żyć
– mówi.
Z pomocą przyszła nowoczesna technologia – algorytm TikToka wyświetlił Ani film Marty Jaskulskiej, twórczyni projektu „Ciekawiej”. To był znak.
Powrót z niczym, czyli wielki początek
W kwietniu 2025 roku dzieci Ani podjęły radykalną decyzję. Przyjechały do Gdańska, spakowały mamę w jeden dzień i zabrały do Warszawy.
Ania zostawiła za sobą toksyczny związek i dom pełen duchów przeszłości.
– Wróciłam z niczym. Musiałam od nowa zapracować na zaufanie moich dzieci. Słowa, które usłyszałam od syna i brata, były gorzkie, ale zasłużone
– wyznaje.
Pierwsze miesiące były walką z emocjami. Ania płakała „jak bóbr”, ale tym razem nie zalewała tych łez alkoholem.
Dzięki wsparciu grupy „Ciekawiej” na Facebooku zrozumiała, że nie musi biczować się za potknięcia, ale powinna z miłością pochylić się nad „małą dziewczynką” w sobie.
„Ciekawiej” znaczy świadomie
Dla wielu osób wyjście z nałogu kojarzy się z dożywotnim cierpieniem i wyrzeczeniami. Ania widzi to inaczej.
Dzięki metodzie proponowanej przez Martę Jaskulską, przestała pić, bo... przestała chcieć.
– Widzę więcej profitów z nienapicia się. To jest magia prostego życia. Kiedyś maskowałam alkoholem swoje ADHD i nieśmiałość. Dziś szukam wyciszenia w malowaniu, gotowaniu i pracy, którą uwielbiam
– opowiada z uśmiechem.
Symbol nowego życia
Niedawno do drzwi Ani zapukał nietypowy gość – stary, schorowany kot. Ania zaopiekowała się nim, widząc w tym pewną symbolikę.
Oboje dostali drugą szansę. Dziś nasza bohaterka wstaje o 5 rano, by podziwiać wschód słońca. Spłaciła długi, wynajęła mieszkanie i w końcu lubi to, co widzi w lustrze.
Jej były partner nie miał tyle szczęścia. Miesiąc temu znaleziono go martwego w pustostanie.
– Patrzę na to i widzę, czego uniknęłam. Wybrałam życie i to była najlepsza decyzja w moim życiu
– kończy Ania.
Czym jest projekt "Ciekawiej"?
To inicjatywa Marty Jaskulskiej, która pomaga kobietom zmieniać relację z alkoholem poprzez samorozwój, zrozumienie swoich emocji i budowanie świadomego życia bez przymusu picia.
Marta napisała książkę "Żyj ciekawiej", która pomogła wielu ludziom przestać pić alkohol. Założyła też grupę na Facebooku.
Co chciałabyś powiedzieć Ani? Napisz w komentarzu.
A może chcesz nam opowiedzieć swoją historię, która daje nadzieję innym lub chcesz poprosic o radę nasze Czytelniczki.
Pisz do nas: [email protected]
Pisz też na Facbooku i Instagramie
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.